Witaj, nie jesteś zalogowany.
Zaloguj się
|
|
|
|
|
|
|
Kiedy już znajdziemy odpowiedni zbiornik i odpowiednią miejscówkę przystępujemy do nęcenia. Przyjęło się uważać, że dobre brania karpi są dobre od czerwca a do końca września. Ale biorą równie nieźle wczesną wiosną i późną jesienią a także zimą. Aby odnosić dobre wyniki nie należy tylko zlokalizować miejsca w których przebywają ryby, ale także przygotować łowisko i sprzęt. >>Czytaj<<
Karpie i amury są wielkimi smakoszami. Czasem ich apetyt prowadzi do obżarstwa. Dlatego przygotowując pokarm, zwracamy uwagę przede wszystkim na świeżość składników i ich smakowo-zapachowe walory. Chcąc łowić duże karpie, trzeba je przyciągnąć na łowisko atrakcyjnym jedzeniem.
Często aby zwabić wymarzonego karpia karpiarze stosują długotrwałe i systematyczne nęcenie. Często możemy spotkać się z pytaniami typu: „jak złapać dużego karpia” lub „proszę o idealny przepis na kulki”. Na te pytania nie można odpowiedzieć, gdyż wszystko zależy od wody i ryb. Na jednym zbiorniku jedne kulki się sprawdzają, a na drugim okazują się beznadziejną przynętą.
Jak nęcić?? Jednym ze sposobów necenia to tygodniowe podawanie futru (czyt. zanęta). Zaczynamy od zanęcania większego obszaru często nawet robiąc ścieżki idące z miejsc niedostępnych np. krzaków, następnie w kolejnych dniach zawężamy pole nęcenia skupiając się na właściwym miejscu. W skład naszej zanęty podstawowej powinna wchodzić mieszanka wszelkich nasion, np. kukurydza, groch, konopie, pszenica, łubin, siemię lniane, konopie z dodatkiem zanęty właściwej – kulkami proteinowymi. Taką zanętę należy najpierw odpowiednio przyrządzić, ale o tym za chwilę. W kolejnych dniach zmniejszamy zanętę drobna i zastępuję ją kulkami. Kiedy już będziemy pewni, że nasze łowisko odwiedzają karpie (świadczyć o tym mogą spławy, silne bomblowanie, a już prawie na 100% - znikanie kulek z dna), możemy przystąpić do zwiększania ilości kulek stopniowo zmniejszając ilość ziaren, aż do ich niemal całkowitego wykluczenia. Kiedy już dojdziemy do wniosku, że karpie systematycznie odwiedzają nasze łowisko i czas na zasiadkę, zróbmy karpiom 1 dniowy "post" lub dodajmy ostatniego dnia nęcenia do naszych kulek zanętowych, stymulatory apetytu, betaine, i inne dodatki przyśpieszające i ułatwiające karpiom trawienie. Podczas łowienia nęcimy delikatnie i punktowo, mieszanką ziaren i kilkoma sztukami kulek na zestaw. Pomoże nam w tym rura wyrzutowa i materiały rozpuszczalne, lub najlepiej ponton. Po każdym braniu łowisko donęcamy 20-50 kulek. Podczas zasiadki do nęcenia używamy kulek ze stymulatorami, wzmacniaczami i środkami ułatwiającymi karpiom trawienie.
Podany przykład jest przykładem „książkowym”. Należy pamiętać że ilość użytej zenęty należy dostosować do pory roku a także do konkretnej ryby (populacji karpia, amurów i drobnicy). Żeby mieć pełną kontrole co się dzieje pod wodą i czy zanęta znika z dna najlepiej zanurkować lub posłużyć się kamera podwodna.
Czym nęcić i jak przyrządzić?
Kukurydza – zawiera dużo łatwostrawnych węglowodanów i ma najwyższą wartość energetyczną ze wszystkich zbóż. Tłuszcz zawarty z tym pokarmie jest bogaty jest w witaminę E i ksantofile (barwniki), które nadają żółty kolor. Mają kilka zalet: są tanie, ogólnodostępne (można ją dostać na jarmarku wiejskim lub w mieszalni pasz) i słodkie (amur uwielbia słodkości). Jest smaczna i chętnie pobierana przez ryby. Aby przygotować kukurydzę do nęcenia należy ja odpowiednio przygotować, mocząc w wodzie około 12 – 48 godzin a następnie gotować w garnku pod przykrywką lub w parniku ok. dwóch godzin, aż zrobi się miękka. Można tez skrócić czas gotowania, lecz należy garnek owinąć w koc lub śpiwór i pozostawić na kilka godzin w gorącej wodzie. Gotując kukurydze można ja dodatkowo aromatyzować ja do tego używam aromatów spożywczych (1litr ok. 50zl).

Groch - wielu uważa go za jedną z najlepszych przynęt na czele z kukurydzą. Sposób przygotowania jest podobny. Podczas gotowania musi nabrać odpowiedniej twardości. Musi być mniej więcej takiej twardości, żeby po jego ściśnięciu w palcach rozgniatał się łatwo. Aby przygotować taki groch należy dzień wcześniej na noc zamoczyć je w wodzie. Następnie należy ziarno ugotować jak kukurydze. Podczas ubytku wody nie należy jej uzupełniać bo ziarno popęka.

Konopie – są dobrą zanętą dla naszych pupili – karpi. Przyspieszają trawienie, dlatego powinny być jednym z podstawowych składników kulek typu Birdfood. Są tuczące, gdyż zawierają bardzo dużo tłuszczów. Są jednak również bogate w witaminy rozpuszczalne. Przygotowanie konopi w mieszkaniu jest dość ryzykownym posunięciem. Najpierw należy wszystkich domowników poprosić o opuszczenie wsypać ziarna do ganka i zalać zimną wodą. Wcześniej można moczyć je kila godzin. Gdy woda zaczyna wrzeć zmniejszyć gaz i gotować na wolnym ogniu do momentu pękania i kiełkowania ziarna. Resztkę wody można zlać np. do butelki i rozrobić w niej zanętę.

Orzechy tygrysie – nie należą do tanich ziaren. Są stosowane lecz z różnym skutkiem. Orzechy moczymy przez 24 godzin, gotujemy je przez 2-3 godzin, po ugotowaniu odstawiamy razem z wodą na kilka godzin, żeby orzechy napęczniały. Orzechy tygrysie możemy zastąpić orzechami ziemnymi, które można łatwo dostać w sklepie z karmą dla zwierząt lub supermarketach. Zawierają dużo białek i tłuszczów.

Ciag dalszy nastąpi.
Marcin Roziński
admin, 23-11-2008, odsłon: 11409 |
Komentarze | (24-11-2008, 09:04:16) Marcinek zapomniałes dodać, że orzeszki tygrysie powinny postać nawet kilka dni, nie po to by napęczniały, ale by sfermentowały - to tajemnica ich skuteczności... Pozatym \"tygryski\" zawierają sporo węglowodanów (ok. 40%), za tłuszczy i białka w granicach 10-15%. Przeciwnie Arachidki - w nich przeważają tłusze (ponad 40%), które by przygotować wystarczy \"sparzyć\" lub poprostu dosypać do reszty ziaren gdy \"dochodzą\". Warto arachidki \"rozpołowić\", bo powietrze pozostajęce między połówkami orzeszka może spowodować jego wypływanie...
A tak w ogóle fajny arcik, nie tylko dla młodych... | | Stafan Burczymucha | (24-11-2008, 12:41:02) Do pana profesora Strauba ! Takie wywody to sobie rób na str.http://www.pan.pl/ być może tam zostaniesz doceniony. Ta str. promuje łowienie karpii a nie jakieś analizy procentowe cukru w cukrze ! | | (24-11-2008, 16:46:30) W dyskusję z cieniasami, którzy nie mają odwagi imieniem i nazwiskiem się podpisać nie będę się wdawał... | | (24-11-2008, 21:22:20) artykół ciekawy ,ale chyba zbyt książkowy (jak zresztą nadmieniłeś)
,na moim łowisku jeśli byś zastosował taką taktykę nęcenia o sukces byłoby bardzo ciężko,poza tym na wielu łowiskach nie wolno pływać co znacznie komplikuje sondowanie nęcenie oraz kontrolę wyjadania zanety.Na stawach o dużej presji karpiarzy suto zastawiony stół działa wręcz jak straszak,a jak sypiesz mało to drobnica to wyjada zanim coś większego się odważy podpłynąć ,dlatego nie jest łatwo i trzeba zawsze wyciągać wnioski ze swoich porażek jak i sukcesów ,warto również rozmawiać z tubylcami regularnie łowiącymi na danym łowisku.Każda woda jest inna preferencje i zachowania ryb są różne,cięzko jest znależć akwen dziewiczy gdzie można stosować książkowe metody nęcenia. | | Stafan Burczymucha | (25-11-2008, 01:15:37) Do Strauba !!! Mówisz tu że jestem cieniasem ! a na innych portalach przechwalasz się co to ty nie jesteś ... Nawet pierdnięciem powalisz każdego bo taki jesteś kozak !
...Bardzo dobrze !!! ale Pokaż Wszystkim na co cie stać było i udostępnij swoje fotki z karpiami ... no nie daj się prosić pokaż na całą Polskę że ty Wielki Straub ! a nie jakiś pucuś czy szpaner... co się naczytał w internecie różnych głupot.
Gawędzić i bajki opowiadać to sobie możesz do kolegów z Opolskich podwórek !
POKAŻ SWOJE FOTKI ZE ZŁOWIONYMI PRZEZ SIEBIE KARPIAMI !!! i wtedy popisuj się przed całym światem co z ciebie za Straub ! bo póki co to słabieńko !
Ps. I nie wmawiaj ludziom głupot że na zasiadce sam jesteś choć to dobre tłumaczenie bo KTO z takim frajerem wytrzyma choć pół godziny !
Z mojej strony to zapewniam cię iż od bardzo długiego czasu sledzę twoje wywody w internecie i zamierzam je wszystkie opublikować jako jedna całość, na jednym z portali a co niech ludzie się pośmieją ...aha będzie to w dziale \\\\\\\"Profesor radzi \\\\\\\" !
| | (25-11-2008, 08:47:38) I znowu zapomniałeś sie podpisać...
Podaj maila to ci podeslę pare fotek... A pewnie nie podasz, bo sie okaże cos Ty za gieroj:D:D:D...
A cienias jesteś bo się boisz podpisać, kozaka każdy potrafi ciąc, jak galem anonimem jest:D:D:D | | (25-11-2008, 23:22:06) Panowie nie ma się o co kłócić. Nie jest wazne czy Wojtek się czegoś naczytał czy gdzieś podsłyszał, najwazniejsze z to wszystko stara się nam napisać bo jednak sporo wie.
Ja łowie karpie ponad 12 a moze nawet 15 lat i sporo ciekawych rzeczy od Wojtka się dowiedziałem. Jak ktoś ma czas na rozwiązywanie czyich problemów to tylko podziękować, bo jak czegoś nie wiem to napisze na forum i pomoc dostane.
A pozatym to ja tez nigdy się na zadnym portalu ani w zadnej gazecie ze zdjęciami nie afiszowałem, bo i po co?
Oczywiście jeśli złowie kiedyś karpika ponad 25kg. to myśle ze się pochwale bo wtedy będzie juz czym.
Pozdrawiam | | (27-11-2008, 08:26:08) Sprawa się już wyjaśniła:D
No i dzieki Aruś za słowa uznania... | | (27-11-2008, 19:20:04) Witaj Marcinie. Faktycznie w większości przypadków sposób który opisałeś przynosi oczekiwane efekty. Jedynie poddaję pod wątpliwość wartość energetyczną kukurydzy , ale nie oto chodzi. A tak na marginesie , to powiem szczerze iż łowiąc na starorzeczu Odry przekonałem się że wiem że nic nie wiem.Zasiadka 4 dni Sierpień.Ziarna , czyli pszenica bobik odrobina konopi i kukurydzy. Do tego kulki wanilia i truskawa
Dwa dni cisza . Jak podeschły moje śmierdziele z wędzoną szprotą zaraz strzały amurów. 9 i 17 kg . Miśki 2 tylko po 5 kg.I bądż tu mądry.Na pewno nie jest to sposób na wszystkie wody i tak tego nie traktuję .Dlatego jestem otwarty na wszelkie doświadczenia Kolegów.Z resztą po to tu się spotykamy. Pozdrawiam wszystkich Jurek.. | | (28-11-2008, 06:29:18) Jurek - na jakim odcinku odry łowisz? | | (29-11-2008, 19:01:16) Kędzierzyn . Znany głównie z łowiska Dębowa. Od dwóch lat dałem sobie spokój,mimo to iż to była moja najlepsza woda.
Teraz wał utwardzony kostka dla turystów.No i problem jak dojechać z gratami. Niestety koło Reńska Wieś lubi tylko karpiarzy na okoliczność zawodów. Wiadomo o co chodzi. Dlatego wolę Odrę . Będę wdzięczny za wszystkie wskazówki i doświadczenia Kolegów łowiących w rzece. Serdecznie pozdrawiam
Jurek.ad2c | | (02-12-2008, 14:17:36) Jurku ale chyba teraz jest tam troszke lepiej? W tym roku zniesli zakaz połowu na kulki i wprowadzili wymiar górny dla karpia... | | (04-12-2008, 20:25:07) To prawda ale.. Zebranie koła trzy latka temu w którym uczestniczyłem. I wnioski. Dębowa zarasta w zastraszającym tempie i padają ryby. Jest problem . I cóż , oczywiście grono zebranych pod sugestią Prezesa uchwaliło.. To kulki..A żeby było weselej w tym samym dniu następny temat pod głosowanie czy należy zorganizować mistrzostwa karpiarzy. Kulki nie, poza mistrzostwami .Ciekawe prawda ? Tu oczywiście mam na myśli ilości zadanej przynęty. Widzę jakieś braki w logice.Natomiast
moim zdaniem wypadało by działaczom nabrać odrobinę wiedzy na temat chemii wody i ichtiologii.Jak któryś z Kolegów zna ten zbiornik to wie, że od strony Reńskiej tuż za wałem płynie sobie smródka niosąca kupę nawozów z intensywnie zasilanych pól uprawnych, które znajdują się na wysokości lustra wody. I tyle. Jakie kulki?Przecież w takim rozumowaniu największe łowiska karpiowe w Europie już dawno by trawą zarosły.No cóż dalej w tym kole robię opłaty bo.. może dzięki temu ktoś złowi piękną rybę. Jedno jest pewne , na żadne zebranie więcej nie pójdę. |
|
|
|
|
|